W sobotę 27 listopada w Muzeum w Praszce odbyło się kolejne Sympozjum Regionalistów, zorganizowane przez praszkowską placówkę wspólnie z Wieluńskim Towarzystwem Naukowym.

- To już szóste nasze spotkanie - mówiła Maria Feliks, dyrektorka muzeum, która niedawno wygrała konkurs na to stanowisko i rozpoczęła swoją 5-letnią kadencję.

Gośćmi wydarzenia byli Jarosław Tkaczyński - burmistrz Praszki, Krzysztof Pietrzyński - sekretarz gminy oraz Jan Książek - dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Spotkanie poprowadził Zdzisław Włodarczyk - szef Wieluńskiego Towarzystwa Naukowego.

Zanim prelegenci zaczęli swoje wystąpienia, to pani dyrektor poinformowała, iż od przyszłego roku patronem sympozjów będzie dr Zbigniew Szczerbik, zmarły w listopadzie 2020 roku dyrektor Muzeum w Praszce.

- Jest osobą godną tego, był inicjatorem i współorganizatorem tych sympozjów - uzasadniała Maria Feliks. - Przygotowujemy również książkę poświęconą działalności dyrektora Szczerbika. Zaprosiliśmy do jej stworzenia wielu autorów. Teksty już spływają, trwają prace redakcyjne.

Wygłoszono osiem interesujących referatów. Jako pierwszy głos zabrał dr Damian Kasprzyk z Uniwersytetu Łódzkiego, który mówił na temat „Regionalizm - między kontemplacją a działaniem”.

- Regionalista to przede wszystkim działacz, organizator i animator, osoba zaangażowana w życie swojej małej Ojczyzny - powiedział prelegent.

Dr Jarosław Eichstaedt z Muzeum Ziemi Wieluńskiej wygłosił referat „Od mieszkańców do regionu i z powrotem”, a po nim głos zabrał Ireneusz Karbowski ze Stowarzyszenia Historycznego Gloria Victis w Wieluniu i mówił o prowadzonej przez jego członków rekonstrukcji historycznej.

- To w tej chwili bardzo popularna forma działalności - stwierdził. - W Polsce istnieje blisko osiemset takich grup.

Stowarzyszenie działa od 8 lat i na początku rekonstruowało wydarzenia z Powstania Styczniowego 1863 roku, a następnie również z okresu II wojny światowej, z działań Straży Granicznej, a nawet rekonstruowało obrzędy weselne.

- Rekonstrukcja to ożywianie historii, to swoisty wehikuł czasu - mówił pan Ireneusz. - Przez te osiem lat zrekonstruowaliśmy pięćdziesiąt wydarzeń historycznych.

Pierwszą część spotkania zakończył dr Zdzisław Włodarczyk prelekcją „Budynek kościoła ewangelickiego w Wieluniu podczas II wojny światowej 1939-1945”.

Po przerwie ks. dr Paweł Kostrzewski z Wieluńskiego Towarzystwa Naukowego mówił na temat „Władze komunistyczne wobec koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Wieluniu z dniu 5 września 1971 roku”.

- Okazją jest pięćdziesiąta rocznica tego wydarzenia - zauważył duchowny. - Władze starały się obniżyć rangę tej uroczystości, wydały zgodę na jej organizację jedynie na placu kościelnym, zaleciły urządzanie w tym czasie imprez alternatywnych - festynów, dożynek, imprez turystycznych. Nie wyraziły zgody na przeniesienia dożynek powiatowych w Białej z 5 na 12 września, na wyłączenie megafonów na sąsiadującym z kościołem dworcu PKS oraz na zwiększenie liczby autobusów, które miały przewozić wiernych z pobliskich miejscowości.

Prelegent przypomniał, iż w uroczystościach koronacyjnych uczestniczyli prymas Stefan Wyszyński oraz kardynał Karol Wojtyła.

Dr Joanna Filipczyk z Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu przybliżyła sylwetkę opolskiego rzeźbiarza Mariana Nowaka w setną rocznicę śmierci artysty - twórcy m.in. słynnej statuetki Karolinki, przez dziesiątki lat jednej z nagród Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu oraz pegazów.

- Jego twórczość przekraczała granice wyobraźni, tworzył figury niezwykle oryginalna - oceniła prelegentka.

Joanna Kuźnik z Muzeum Ziemi Kępińskiej opowiedziała o znajdującej się w jego zbiorach kolekcji prac - zmarłego w 1962 roku - Tadeusza Piotra Potworowskiego, artysty o międzynarodowej renomie w sztuce współczesnej.

Sympozjum zakończył wykład Marii Feliks „Kopia obrazu Chrystusa Milatyńskiego w kościele pw. św. Józefa w Smardach Górnych”. Skąd taki temat?

- Od jakiegoś czasu interesuję się dziełami sztuki, które trafiły na Opolszczyznę z Kresów Wschodnich - wyjaśnia pani Maria. - Tematem kościoła w Smardach zainspirował mnie dyrektor Szczerbik, który w tej miejscowości urodził się.

Jak powiedziała prelegentka w rejon kluczborski po II wojnie światowej przyjechało najwięcej na Opolszczyźnie przesiedleńców z Kresów Wschodnich.

- Stanowili aż 44 procent ogółu mieszkańców - wyjaśniła Maria Feliks. - Do samych Smard trafiły aż 144 osoby, w tym 17 z Kłodna Wielkiego spod Lwowa.

To właśnie stamtąd przesiedleńcy przywieźli obraz Chrystusa Milatyńskiego.

- Jego oryginał czeka obecnie na konserwację - wyjaśniła dyrektorka Muzeum w Praszce. - W ołtarzu głównym znajduje się obecnie kopia, wykonana w 1990 roku.

Po ostatnim wystąpieniu dr Włodarczyk zaprezentował V tom książki „Blisko i daleko”, która zawiera referaty z Sympozjum Regionalistów z 2019 roku.

A.S.

 

 

Fot. A.S.